Nie wierz ślepo w reklamy
W telewizji puszczanych jest wiele reklam związanych z finansami. Jedne zachęcają do zawarcia korzystnego kredytu, inne do wzięcia pożyczki, następne do ulokowania swoich oszczędności, zaś ostanie do zawarcia umowy ubezpieczeniowej. Jednakże zanim reklama cię przekona i zdecydujesz się na dany produkt finansowy, czy to kredyt lub lokatę, najpierw przeanalizują jej przekaz dokładnie, ponieważ często ukryte są w nich różnego rodzaju kosztowne pułapki.
Na przykład jeden z banków reklamował się ostatnio najniższym oprocentowaniem na rynku, ale w reklamie podano oprocentowanie nominalne, czyli oprocentowanie, które uwzględnia jedynie odsetki od pożyczanej kwoty. Zaś rzeczywista stopa procentowała, która uwzględnia wszelkie dodatkowe koszta i prowizję związane z zaciągnięciem kredytu lub pożyczki było 4 krotnie wyższe od oprocentowania nominalnego, które było wystawione w reklamie na pierwszy plan.
Zatem za nim pójdziesz do banku po kredyty zauroczony reklamą telewizyjną, obejrzyj ją jeszcze raz i przeczytaj zdanie napisane malutką czcionką, tam z pewnością znajdziesz rzeczywiste oprocentowanie. A jak nie masz takiej możliwości to zapytaj w banku o wszelkie dodatkowe prowizje i opłaty związane z zawarciem umowy danej pożyczki lub dodatkowe warunki jakie trzeba spełnić przy podpisywaniu karty kredytowe.